Maciek Maleńczuk nie zna granic politycznej poprawności, ani umiaru w spożywaniu alkoholu. A gdy już napojów wyskokowych spożyje zbyt wiele… postanawia wszczynać burde – jak na festiwalu w Opolu.
Kiedy Maleńczuk spotkał się z policjantami, nie szczędził swojego wyrafinowanego języka i nazwał ich wprost “szmaciarzami” i… “PEDAŁAMI”.
Odważne zagranie. Ale za co te pedały? Może policjanci trzymali się za ręce? A może wielkie, gumowe pałki w alkoholowym amoku przypomniały mu… coś innego niż wielkie gumowe pałki?
Tak czy siak – zachowanie piosenkarza nie zostało puszczone płazem. Dzisiejszy SuperExpress doniósł o wyroku Sądu w Opolu. Maleńczuk będzie musiał zapłacić 3 tysiące złotych za nazwanie policjantów pedałami.
Słusznie?
Komentarze: 6
… a sam wygląda jak rasowa koleżanka ;D
Dopóki słowo pedał będzie traktowane przez sądy jako obraźliwe, dopóty społeczność traktować ją będzie jako uniwersalna obelgę. Maleńczukowi (swoją drogą spałam z nim), należy się nagroda za przyczynek do subwersji.
Co to za tytuł?
I nie za nazwanie tylko pedałami ale ogólnie znieważenie funkcjonariusza, nie wymigiwał się od odpowiedzialności.
I tak go lubię.
3.000zl, to nie jest zadna kara dla niego, ja bym kazal wykonywac prace publiczne
moglby troche powsciagac swoj niewyparzony jezyk…
kara za określenie kogoś mianem “pedał”… “szmaciarz”… niby tak samo obraźliwe a jak różne ma znaczenie…
Twój komentarz